sobota, 3 stycznia 2015

Wałówka do szpitala


Większość grudnia spędziliśmy z młodszym synkiem w szpitalu, niestety Święta również... Blog zszedł na dalszy plan, a raczej na ten czas całkowicie zrezygnowałam z jego prowadzenia. Nie było to po prostu możliwe, a i sił na to zbytnio nie miałam. Mam nadzieję, że więcej tam nie wrócimy...
Jeść coś jednak musieliśmy, więc gotowanie mnie nie ominęło.
Obiad do szpitala musi być przede wszystkim wygodny do podgrzania, więc przeważnie przygotowywałam jednogarnkowe mieszanki z mięskiem i warzywami. Ta szczególnie przypadła mi do gustu, chyba ze względu na kiełbasę, która całości nadała fajnego smaku i aromatu. Plastikowe pudełko podpisane nazwiskiem pacjenta i numerem zajmowanej sali szpitalnej już mniej zachęcało do jego spożycia... do tej pory nie mogę zmyć tych podpisów:P

Składniki:
- 0,5 kg fileta z indyka
- 5 małych lasek kiełbasy leśnej
- 1 mrożonka włoska Hortexu z przyprawami
- pół mrożonej mieszanki chińskiej
- 1 por
- 1 szkl. ryżu Tre Colori
- 2 czubate łyżeczki słodkiej papryki
- 1 łyżeczka mielonego curry
- 1 łyżeczka granulowanego czosnku
- 2-3 łyżeczki płynnego miodu
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- sól i pieprz do smaku

Fileta pokroiłam w drobną kostkę, oprószyłam wszystkimi przyprawami (również tymi z mrożonki) i odstawiłam na jakiś czas do lodówki. W tym czasie przygotowałam sobie pora, kiełbasę i mrożone warzywa- pora pokroiłam w ćwiartki, kiełbasę w cienkie talarki a warzywa wyjęłam na sitko, by się rozmrażały.
Fileta podsmażyłam na oleju w głębokim teflonowym garnku. Gdy mięso z wierzchu już się ścięło dodałam pora i kiełbasę. Całość podsmażałam razem przez kilka minut. Następnie dodałam mrożonki i miód, całość dusiłam razem pod przykryciem przez 2-3 minuty, po czym dodałam ryż i całość zalałam ok. 2 szklankami wody. Wymieszałam, przykryłam przykrywką, zmniejszyłam gaz i zostawiłam na 10-15 minut (od czasu do czasu można zamieszać, a w razie potrzeby dodać wody).
By warzywa nie rozpadły się podczas duszenia można wyłączyć gaz np. po 10 minutach i zaczekać aż ryż wchłonie cały płyn.
Na koniec doprawiłam solą i pieprzem i gotowe.


13 komentarzy:

  1. Kochana wszystkiego dobrego w nowym roczku, współczuje... z tego co czytam już wszystko w porządku ? i oby tak zostało. Danie wygląda bardzo apetycznie :-) pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marzenka! Wam również wszystkiego dobrego, dużo zdrówka i miłości!!!
      Tak... u nas już lepiej, dzieci zdrowieją no i jesteśmy już w domu, miejmy nadzieję, że już na stałe!:)

      Usuń
  2. najważniejsze, że już jest PO...martwiłam się o małego, a nie miałam śmiałości dopytywać;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola kochana, Ty zawsze możesz pytać!!:) Zdrowiejemy i mamy nadzieję, że starszy już nie przyniesie nic z przedszkola!

      Usuń
  3. jedzenie wygląda smacznie, przykre, że w szpitalnych warunkach, ale jak sama piszesz, jeść trzeba.. najlepszego w 2015!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu, Tobie również samych pomyślności!

      Usuń
  4. To dużo zdrowia w takim razie dla całej rodzinki, bo to przyda Wam się teraz najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. to niezbyt ciekawą miałaś końcówkę roku, i w dodatku jeszcze w święta, biedactwo :( za to jedzenie z pewnością pyszne i kolorowe! :) dobrze ze już jest lepiej!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby w Nowym Roku dzieciaki nie chorowały! Wszystkiego dobrego :)
    A wałówka pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Danie super ,również życzę dużo zdrowia dla Całej rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ kolorowy pojemniczek :) Zjadłabym chętnie, ale aktualnie raczę sie pulpecikami z indyka z Twojego przepisu przyprawioen curry i papryczką, pyycha. Tworzę sobie kajecik z Twoimi przepisami, bo najlpesze dania obiadowe wychodzą mi z Twoich przepisów. Także Nowy Rok będzie obfitował w szybkie i zdrowe dania ;) Życzę Tobie i twojej rodzinie dużo zdrowia, jak najwiecej smacznych inspiracji i dużo dużo słoneczka oraz spełnienia wszystkich marzeń i planów. Twoja ulubiona czytelniczka :* PS. Znalazłam fajny przepis na wykorzystanie soczewicy, jak przetestuje, to podeśle efekt końcowy na facebooka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andziula, dziękuję ślicznie za wszystkie miłe słowa!:), naprawdę mnie zawstydzasz:). Jednocześnie chciałam i Tobie kochana życzyć samych pogodnych dni, realizowania się zarówno na polu prywatnym jak i zawodowym i przede wszystkim dużo zdrówka, radości i szczęścia! Ściskam Cię mocno, no i czekam na te cuda z soczewicy:)

      Usuń
    2. Nie wiem czym tu się zawstydzasz, naprawdę Twoja kuchnia odpowiada moim gustom i smakom :) Mam niecny plan przetestować w tym roku prawie wszystkie Twoje przepisy, właśnie zajadam się daniem ekspresowym z mieszanki chińskiej z kurczakiem, cynamonem i miodem i jestem pełna podziwu jak tak proste danie może być tak smaczne i mieć tyle ciekawych smaków jednocześnie :) Dziękuję Ci za życzenia buziaczki

      Usuń

Dzięki za Wasze opinie :)